← Blog

Jak NoteIA czyta 200-stronicowy PDF

Nasze podejście do dzielenia i cytowania na poziomie strony.

200-stronicowy PDF to nie tekst. To obiekt hybrydowy: spis treści, załączniki, tabele, przypisy, zmieniający się układ. Wstrzyknięcie go w całości do silnika daje mizerne wyniki. Oto, jak postępujemy.

Dzielić, nie ucinać

Pierwszym błędem byłoby cięcie dokumentu na bloki stałej wielkości, w ciemno. Dostaje się fragmenty, które przecinają zdanie na pół i tracą kontekst.

Nasze podejście: dzielić według struktury dokumentu — tytułów, sekcji, akapitów — zachowując jednocześnie oryginalną numerację stron. Każdy fragment wie, skąd pochodzi.

Zachować stronę jako kotwicę

Cytowanie ze stroną to nie detal. To właśnie oddziela weryfikowalne podsumowanie od halucynacji.

Kiedy NoteIA pisze podsumowanie, każda teza jest przypisana do fragmentu, a każdy fragment do strony. Możesz wrócić do źródła, w oryginalnym dokumencie, bez zgadywania.

Czytać w całości, cytować w odpowiednim momencie

Czytamy dokument w całości — nie tylko początek, nie tylko streszczenie wykonawcze. Ale nie wypluwamy wszystkiego w odpowiedzi: cytujemy to, co istotne, w momencie, w którym jest istotne.

To różnica między narzędziem, które „przeczytało” dokument, a narzędziem, które zrobiło z nim coś konkretnego.

Czego uczymy się przy każdym dokumencie

Każdy PDF to przypadek szkolny. Tabele, przypisy, załączniki — każdy stawia inny problem. Korygujemy dzielenie dokument po dokumencie, nigdy nie poświęcając cytowania.